Archive | Marzec 2010

Ogłosiłbym konkurs…

… ale chyba tylko ja jestem tak nadwrażliwy. Wiosna idzie, widać to tu i ówdzie. Na przykład na wiosnę przylatują do nas … Zagipsowane Ręce. Taki lajf, jak mawiają niektórzy. Jeszcze nie załatwiłem sprawy z jednym połamaniem (znaczy z ubezpieczalnią) a już nasza największa pociecha załatwiła sobie kolejny gipsik.

O czym to ja… aaaa, konkurs. Poniżej obrazek. Jak myślicie, o czym myśli zaaferowany tata?

Reklamy

Życie jest pełne niespodzianek…

i choć Forrest Gump twierdził, że podobne jest do pudełka czekoladek, to jednak czasami czekoladki te są nadzwyczaj nieświeże, siedzi sobie człowiek spokojnie w niedzielny wieczór, czas przepływa przez palce, aż tu nagle, ni stąd ni zowąd … „kochanie – boli mnie brzuch”, … uff, myślę sobie, szybko w wyszukiwarce google sprawdzę, czy to poród… (a zza ściany już coraz głośniej: „kochanie, będę wymiotować”), no niby napisali, że to mogą  być objawy porodu, choć trochę za wcześnie, bo 36 tydzień, a aż takiego parcia na narodziny to jeszcze nie mamy…

Kluczyki, torba, miska (w razie niemca), legitymacja, Czerwona Teczka z Ważnymi Dokumentami i … jedziemy. Szpital, szpital uber alles!

Panika porodowa skończyła się z pierwszymi wymiotami gdzieś w okolicach mostu na Bałtyckiej.

Diagnoza: grypa żołądkowa. Zakres leczenia: żaden. Stopień przygotowania lekarzy: ZERO. Ale kto by się tam przejmował…

Koty i dzieci…

… nieraz oglądaliśmy w różnych filmikach i prezentacjach. Słowem – mają się ku sobie. Kot u nas już jest (ostatnio zrobił się niesłychanie wybrednym i dominującym domownikiem zresztą). Dziecko – to większe to już właściwie nie-dziecko. A to mniejsze – za chwilę się pojawi. Stąd pomysł – za sprawą nieocenionej Cioci Agnieszki – na Kocie Opowieści. Postaramy się dostarczać te opowieści z większą regularnością. Zapraszam obok – wystarczy kliknąć link 🙂