Archive | Kwiecień 2010

Ulubiona zabawka: karuzela.

Karuzela to ładne słowo. Kręci się, kolorowa jest, przyciąga uwagę i w ogóle jest całkiem przyjemnie. Wystarczy wyciągnąć rączkę, stęknąć lub choćby zakwilić sobie, a już rusza barwny korowód, który zrobi wszystko, by uradować małą Ludeczkę.

Karuzela – ta od cioci i wujka, i ta… pod ręką, zawsze dostępna…

Reklamy

Minął pierwszy tydzień…

…a w nim wszystko, co robiliśmy – robiliśmy po raz pierwszy. Oszczędzę wam szczegółów tego, co Ludeczka robiła w pierwszym tygodniu życia najczęściej (hehe, nie był to płacz, o nie 🙂

A że jest wiosna, ładnie za oknem, to mamy już za sobą pierwszy spacer. Na fotce poniżej Ludeczka obrana w najładniejszą bluzę na „Dzielni” – może nie z napisem everlast ale z równie groźnie brzmiącym sloganem: Cat And Dog – little friends 🙂

Przy okazji – rośniemy. Po tygodniu Ludeczka waży 4.180 🙂 I w sumie nie ma się co dziwić – w końcu Bar Mleczny jest otwarty 24h 🙂

No i jestem!

Wszystkich, którzy czekali, pozdrawiam. Urodziłam się 10 kwietnia 2010 roku, o godzinie 8:06 w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu. Ważyłam wtedy 4,04 kg, mierzyłam 56 cm i lekarze stwierdzili, że jestem zdrowiutka.

Mamie dziękuję, że tak dzielnie się spisała. A świat… cóż, zobaczymy, jaki on jest 🙂

Miało być spokojnie…

… no i prawie było. Wyjąwszy kolejny falstart w czwartkowe popołudnie („Krzysztof, właśnie odeszły mi wody… aaaaaaaaaPANIKA!!!!!!”) przed Wielkim Tygodniem, to ostatnie dni marca i początek kwietnia minęły w dość spokojnej atmosferze.

Przyszła Wielkanoc 2010, a Ludeczka wcale nie zamierzała wybrać się na ten świat. Pozostawało zatem spokojnie czekać i życzyć wszystkim Spokojnych Świąt.