Miało być spokojnie…

… no i prawie było. Wyjąwszy kolejny falstart w czwartkowe popołudnie („Krzysztof, właśnie odeszły mi wody… aaaaaaaaaPANIKA!!!!!!”) przed Wielkim Tygodniem, to ostatnie dni marca i początek kwietnia minęły w dość spokojnej atmosferze.

Przyszła Wielkanoc 2010, a Ludeczka wcale nie zamierzała wybrać się na ten świat. Pozostawało zatem spokojnie czekać i życzyć wszystkim Spokojnych Świąt.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s