Karuzela, karuzela…

Ludwiczka, jak to Ludwiczka. Uśmiecha się i cieszy ze wszystkiego. Jak choćby z … jazdy na koniku. Mieliśmy szczęście. Na usteckiej promenadzie jedynie emeryci (a oni na takich karuzelach nie jeżdżą), studenci (ci karuzele inaczej sobie wyobrażają) i nieliczne dzieciaczki z rodzicami. Więc dla nich sporo wolnego miejsca. I sporo radości. Co chyba widać, prawda?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s