Archive | Wrzesień 2011

Butki…

… ech, ciekawe, skąd im się to bierze?

 

Reklamy

Wakacje cd, czyli Prater :)

Popołudnie w Wiedniu opanowały dzieci. To większe spędzało czas na urządzeniach, które przyprawiały jego Mamę o wymioty (samo patrzenie na syna).

A to mniejsze – najpierw, mimo hałasów, krzyków, głośnej muzyki odpaliło sobie godzinną drzemkę w spacerówce, a potem razem z bratem balowało na różnych ustrojstwach.

Oczywiście nie mogło zabraknąć ani ciuchci…

… ani tym bardziej prawdziwej karuzeli:

I jeszcze o wakacjach…

Ludwiczka w Wiedniu 🙂 – wyprawę zniosła niezwykle. Nie zasnęła podczas jazdy do Wiednia, nie zmęczyły ją kilometry zwiedzanego miasta, padła dopiero późnym popołudniem, jak jechaliśmy na Prater. Na szczęście nie przespała tych wszystkich karuzeli. Ale jak było – o tym następnym razem.