Archiwum

Wspomnienia z wakacji… vol. 1

Zajechaliśmy na miejsce, a że pogoda była taka sobie, to … poszliśmy na lody.

A jak już zrobiło się ciut cieplej – to oprócz rowerowych wycieczek – fajnie było na placu zabaw w naszej miejscowości…

Reklamy

Dziś wielki dzień!

Kupujemy pierwsze krzesełko dla Ludeczki. Mały siedzak domaga się swojego miejsca przy stole. Swojej łyżeczki i talerza też. A potem wyjadanie tacie z talerza, walenie łyżką w stół (że o rozrzucanie jedzenia nie wspomnę).

Zakupy bywają wyczerpujące. Ale można odpocząć, przy okazji „przymierzając się” do takiego własnie krzesełka 🙂

Misie, lalki, koty…

… to zabawki fajne. Można je przytulić, wyściskać, obślinić i … zjeść. Dzielnie to znoszą, w końcu taka ich rola. Chyba, że są … ŻYWYM kotem!!!

Chodzące śniadanko...

A ostatni kontakt kota i Ludwiczki zakończył się właśnie potraktowaniem tego pierwszego za przekąskę. Co widać na załączonym obrazku.

Pierwsze Apple w życiu…

… ale nie to z kategorii gadżetów, tylko jedzonko ze słoiczka. Ludwisia w niedzielę dostała swój pierwszy deserek. Nie obyło się oczywiście bez skwaszonej minki i wypluwania nadmiaru. Na szczęście dla taty – plucie miało charakter wyjątkowo nieagresywny.  Za co Ludwiczce podziękowania składa tatowa koszulka Dave Matthews Band 🙂