Tag Archive | Mama

Hej, hej, hej, sokoły…

Ot, taki tam „ptaszek”. Ale do tej Pani całkiem pasuje … Skoro mogła być „dama z łasiczką”, to może też być…

 

Reklamy

Bajka na dobranoc…

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze nie było zimy, wiał bardzo, bardzo silny wiatr, a Ludwiczka była w domu z Babcią i oglądała sobie bajki zdarzyło się coś okropnego. Ten niedobry wiatr zerwał duży kabel.

– kabel, duzy, zetal – kiwa z przejęciem główką mała Ludwiczka…

To było straszne. Bo nagle okazało się, że:

– nik nie miał, nik … – dalej opowiada Ludwiczka…

Prądu – dodaje Mama. Ani…

– Bacia, ani Kinga, Ziosia, nik – mówi Ludwiczka kiwają główką…

I nie można było bajek oglądać, i w sklepie nie mieli prądu, więc ani nie mogliśmy kupić…

chebka, ani kabki, ani masełka … – przejęta mówi mała dziewczynka…

Więc w domku zapaliliśmy …

– śeczki – odpowiada Ludwiczka…

I wtedy – Mama wraca do opowieści z radosną nowiną – przyjechał…

– Pan..

I co naprawił? – pyta Mama.

– kabel duzy… – z radością oznajmia dziewczynka.

Zapaliły się światła w domu, więc mogliśmy już świeczki…

– muchnąć – odpowiedziała Ludwiczka.

Zimna zimowa zima…

… albo czego można się nauczyć od brata.

Poszliśmy na zamarznięte jezioro. Znaczy się, chcieliśmy pójść na spacer na promenadę, ale sankami nie dało się tam jeździć (hoho, odśnieżyli nawet). No to na jezioro. Zamarznięte od tygodni, więc luzik.

Oczywiście, jak długo można siedzieć na sankach, jak obok brat się ślizga…

Ślizga, jak ślizga.

– Ludwiczko, patrz, robię orła w … śniegu – zawołał nasz prawie dorosły nastolatek.

Ludwiczka popatrzyła zdziwiona i powiedziała:

– Ninia tes…

 

Boże Narodzenie 2011

Pierwsze takie. I jedyne. Szkoda, że za nami… Wieczerza wigilijna szybko minęła (bo Ludwiczka jak zwykle NIC nie zjadła). A potem…

Prezenty. No tak… Najpierw konik 🙂

… ciekawe, co dostali rodzice?

hm, a tata?

Ale najfajniejszy prezent dostał brat:

tak, brat ma najlepszy prezent.