Archive | Styczeń 2010

Apropo ostatniego komentarza na blogu, to…

… ZGADZAM SIĘ, że BIEDNY ten tataludeczki… Za cały komentarz wystarczy rysunek Cioci Agnieszki 😦

z podkładem muzycznym nawet…

Reklamy

Początek siódmego miesiąca…

… czyli MamaLudeczki mająca zachcianki. Jak się ktoś spodziewał, że będzie o ogórkach, grzybkach, słodyczach i takich tam rzeczach jedzonych na raz, to się pomylił. Mama Ludeczki ma dwie zachcianki wynikające z ciąży.

Pije hektolitry wody, takiej mineralnej niegazowanej. Zawsze piła (czego ja nie rozumiałem, bo woda jest dla kur – co w Kórniku nabiera nowego znaczenia :), ale teraz po prostu wypija 1,5 litrową butelką na raz!

No i druga zachcianka. Ludeczka bardzo lubi jabłka, więc jej mama dzielnie te owoce wcina. Mimo, że przed ciążą można było policzyć na palcach jednej ręki dni, w których Kamila jadła jabłko.

Tanie te zachcianki 🙂 i jakieś takie niezwykłe, jak człowiek pomyśli o koleżance – cioci, co pod sklepem w Pudliszkach wcinała słoik z ogórkami…

Co dziedziczymy po ciociach i wujkach (bo po rodzicach to same dobre cechy…)

Niniejszym ogłasza się dwie sprawy. Weszliśmy w nowy 2010 rok i teraz wpisów pewnie będzie raczej więcej niż mniej. No i druga kwestia – ogłaszamy quiz – jak w tytule. Zwycięzca konkursu w nagrodę będzie mógł pokolorować obrazek. A po latach zweryfikuje się te wszystkie wpisy. Zapraszam do komentowania 🙂